in Bilbioteczka, Lifestyle

Co czytam w czerwcu?

at

Jeśli chodzi o książki w czerwcu, udało mi się przeczytać zaledwie trzy. Obiecałam sobie czytać na urlopie, ale na moich wakacjach zawsze dzieje się tyle, że po książkę sięgam jedynie wieczorami przed snem, po dniu pełnym wrażeń. Sprawdź, co czytam w czerwcu i którą książkę warto spakować do walizki na wakacje. 

co czytam w czerwcu
Podróżnik bez powodu. Łut szczęścia – Katarzyna Maniszewska

Macie kogoś znajomego,  dla którego świat stoi zawsze otworem, a jego historii z podróży słucha się z zapartym tchem i słabo ukrywaną zazdrością? Książka, którą dostałam od wydawnictwa Sorus, właśnie taka jest. Autorka pakuje plecak i rusza przed siebie, bez konkretnego planu, za to z sporą dozą przypadkowego szczęścia, które nieraz ratuje podróżniczkę z opresji. Podróżnik bez powodu to zbiór opowieści autorki o samotnych podróżach przez Azję, kraj Papuasów czy Wyspę Wielkanocną. Podróżach samotnych, a jednak nie samotniczych, bo spotkani na jej drodze sprawiali, że zwykła przygoda zamieniała się w podróż niezwykłą. Każdej wyprawie przewodzi piosenka, najczęściej rockowa. Czytając kolejne rozdziały odsłuchiwałam przy okazji znane i te mniej znane kawałki na Youtube. Przyznam, że z nieukrywaną ciekawością i zazdrością wczytywałam się w przygody autorki – znaleźć tę odwagę, która pozwala mi samotnie podróżować po Europie i wyruszyć wreszcie w dłuższą podróż gdzieś dużo dalej – marzy mi się to od dawna. Jeśli masz podobnie, powinna ci się spodobać książka Katarzyny Maniszewskiej. A ten cytat z Podróżnika… wypisałam sobie w notesie na zachętę:

„Nie pytajcie, proszę, czy się nie boję podróżować sama. Co chwila ktoś mi zadaje to pytanie. Nie. Nie boję się. Czego tu się bać? Jak ma ci spaść cegła na głowę, to spadnie – niezależnie od tego, czy jesteś sam, czy w towarzystwie. Czy w Polsce, czy na drugim końcu świata”

co czytam w czerwcu

Różane przepisy  – Małgorzata Kalemba-Drożdż

Ta książka to jedna z moich najcenniejszych w kolekcji książek kulinarnych. Rzetelna i obszerna skarbnica wiedzy, przepisów i receptur na wszystko, co tylko można zrobić z róży. Pachnące, dzikie, wielokwiatowe, pomarszczone – każda odmiana nadaje się do spożycia i do przyrządzenia domowej roboty kosmetyków. Konfitury, ciasta, syropy, nalewki, lody, drinki, dania mięsne, kremy, toniki… Uwielbiam różę i jej smak i na pewno wykorzystam wiele z tych przepisów. Do tego jest pięknie wydana, książka zawiera duże, apetyczne fotografie. Must have każdego różoholika!

Tatarka – Renata Kosin

Zanim świętowaliśmy Wianki i Noc Świętojańską przeczytałam z zachwytem Tatarkę Renaty Kosin. Typowa babska literatura z intrygującym wątkiem skrywanej przez lata historii rodzinnej. Ksenię poznajemy w ogrodzie malowniczego dworku w podlaskich Bujanach. Dziewczyną targają miłosne rozterki, ale poznany na imprezie studenckiej tajemniczy chłopak staje się początkiem niesamowitej letniej przygody, dzięki której próbuje rozwikłać rodzinny sekret i legendę o tatarskim pochodzeniu pradziadka Ignacego Kudeli. Dodajmy do tego różne odcienie przyjaźni i miłości, magiczne zaklęcia i sprzyjające, dobre duchy, a wyjdzie z tego rewelacyjna lektura na lato. Tatarka wciąga od pierwszych stron, dlatego czyta się ją z zapartym tchem. Jeśli szukacie dobrą książkę „w spódnicy” na wakacje, ta będzie dobrym wyborem. 

INNE WPISY Z SERII CO CZYTAM…

Czekam na Wasze odczucia odnośnie tych książek. Czytaliście, a może macie zamiar? Co polecacie do czytania przez wakacje?

Share:

Kasia Janeta

Pochodzę z pięknej mieściny na południu Polski. Miłośniczka podróży, kwiatów, książek i DIY. Staram się kreatywnie spędzać czas wolny. Na blogu piszę o tym, co mnie pasjonuje i inspiruje.

  • Podróżnik bez powodu to coś dla mnie!!:)

  • Tatarka brzmi bardzo zachęcająco. Muszę się koniecznie za nią rozejrzeć. 🙂 a co do lektury na lato to nie mam jakiś specjalnych typów. 😉 Czytam to co aktualnie mam pod ręką 😉

Inline
Inline