in Lifestyle, Rozwój

Moje ulubione aplikacje „rozwojowe”

at

Mamy je przy sobie większą część dobry, zerkamy w ich ekrany częściej niż nam się wydaje, używamy jako sposobu komunikacji z innymi, do wysyłania mejli, jako aparatu fotograficznego, organizera, notatnika… Coraz częściej wykorzystujemy nasze telefony do ulepszenia naszych nawyków. Oto moje ulubione aplikacje rozwojowe.

moje ulubione aplikacje "rozwojowe"

Aplikacje rozwojowe rozumiem jako aplikacje, które ułatwiają mi budowanie dobrych nawyków i polepszają życie poprzez codzienne ich używanie, dlatego na liście znajdują się również apki do organizacji. Ciągle odkrywam coś nowego, ale żadna nie została do tej pory ze mną dłużej od tych, które opiszę poniżej.

YOU

O tej aplikacji wspominałam przy okazji recenzji książki YOU, którą dostałam w prezencie. Często do niej zaglądałam, potem zapomniałam, teraz znów korzystam z niej niemal codziennie. YOU jest oparta na idei mikroakcji, małych codziennych zmian, które charakteryzują się krótkim czasem trwania i minimalnym zaangażowaniem. Według autorów takie małe czyny działają cuda i powoli zmienią na lepsze nasze życie. W aplikacji można dodawać zdjęcia obrazujące ukończone mikrokakcje. Można też przeglądać i komentować zdjęcia innych. Wokół aplikacji YOU powstała już świetna, pozytywna społeczność!

Calm

Moja ulubiona aplikacja do medytowania. Możecie powiecie: medytacja? to nie dla mnie!, ale polecam wypróbować. W trakcie długiego dnia pracy czasem brakuje mi już koncentracji i czuję przemęczenie, to wystarczy włączyć dziesięciominutową sesję z kojącym głosem. Niektóre programy są płatne, ale z aplikacji i tak można wiele wyciągnąć w wersji podstawowej. Można też posłuchać relaksujących historii na dobranoc, zmienić dźwięk w tle na trzaskający ogień, deszcz lub szum lasu albo włączyć stoper i medytować bez przewodnika w wyznaczonym przez siebie czasie. 

Water Time Pro

Testowałam już kilka aplikacji i każda po pewnym czasie mi się nudzi. Tak jest i z tą aplikacją, która ma za zadanie przypominać o wypiciu wody i trackować jej poziom. Jednym dotknięciem dodaję kolejne wypite szklanki wody. Ta apka, jak i inne tego typu świetnie pomagają mi w budowaniu nawyku picia dwóch litrów wody dziennie. Polecam dla wszystkich zapominalskich i dla tych, którzy chcą się poczuć lepiej, szczególnie na wiosnę!

Podcast Addict

Co tu dużo mówić, kocham podcasty! Szczególnie te francuskie albo angielskie o konkretnej tematyce, choć znajdą się również i po polsku. Wśród tysięcy dostępnych podcastów można pobrać na telefon te wybrane i słuchać w drodze do pracy lub w wolnej chwili. Można śledzić swoje ulubione kanały, audiobooki i audycje radiowe. Dla uczących się języka – nie lada gratka. 

Google Keep

Choć jestem raczej miłośniczką analogowego planowania i organizacji, czasem nie mam przy sobie swojego bujo i to w Google Keep robię szybkie notatki i zapisuję ważne informacje. W Keep można tworzyć też listy zadań i dorzucać zdjęcia. Szczególnie godna pochwały jest synchronizacja z innymi usługami Google oraz możliwość udostępniania zadań innym. 

Duolingo

Te 5 minut dziennie z językiem obcym to dla mnie naprawdę sporo. Ostatnio bardzo mało czasu spędzam na podręcznikiem do nauki języka, ale Duolingo w połączeniu z Podcast Addict sprawia, że moje wyrzuty sumienia nie są tak duże. Oczywiście w domu korzystam z wersji na przeglądarkę, ale za to aplikację mobilną używam, gdy muszę gdzieś czekać albo jadę komunikacją miejską. 

Jak widać nie ma tego sporo, jednak to częste, jeśli nie codzienne używanie moich ulubionych apek sprawia, że mogę śledzić budowę nawyków i uczyć się dobrych treści. Jestem pewna, że są one powszechnie znane, a jeśli nie, mam nadzieję, że wypróbujecie je u siebie! Nie zawsze bycie wpatrzonym w telefon oznacza marnowanie czasu. 

A Wy z jakich aplikacji korzystacie?

Podobne wpisy

Share:

Kasia Janeta

Pochodzę z pięknej mieściny na południu Polski. Miłośniczka podróży, kwiatów, książek i DIY. Staram się kreatywnie spędzać czas wolny. Na blogu piszę o tym, co mnie pasjonuje i inspiruje.

Podobne wpisy

  • Przyznam szczerze, że nie znałam żadnej z wymienionych przez Ciebie aplikacji – słyszałam o tej do medytacji i mnie bardzo kusi, ale jestem bardziej analogowa i mój szajsung jest zbyt wolny, by ogarnąć więcej niż Instagram. 😉 Muszę zmienić telefon i sprawdzę resztę!

    • Wolę żyć analogowo,. bo bateria pada w najmniej spodziewanym momencie. Jednak czasem uważam to za duże ułatwienie mieć wszystko w jednym urządzeniu 🙂 Polecam Calm 🙂

  • Holly Golightly

    Najbardziej przemawia do mnie nauka języka. Szczególnie, że można jej poświęcać krótkie chwile pomiędzy innymi czynnościami.

    • Dokładnie, najwięcej uczyłam się w kolejkach i w poczekalniach 🙂

  • Podcast Addict uzależnia ! 🙂

Inline
Inline