in Europa, Podróże

Co warto zjeść na Bałkanach?

at

Gdy jadę na wakacje często sprawdzam w przewodniku i w Internecie, co mogę zjeść w konkretnym zakątku świata. Robię sobie prywatną listę marzeń dotyczącą jedzenia. Z takich podróży przywożę oprócz pamiątek inspirację i przepisy. Jeśli wybieracie się w te bałkańskie kraje: Chorwacja, Bośnia i Hercegowina, Serbia i Czarnogóra zapoznajcie się z moją relacją z żywieniowych poszukiwań. Moim zamysłem zawsze jest szukanie miejsc tanich i nieturystycznych. Zatem co warto zjeść na Bałkanach?

co warto zjeść na bałkanach


Gdy jadę na wakacje często sprawdzam w przewodniku i w Internecie, co mogę zjeść w konkretnym zakątku świata. Robię sobie prywatną listę marzeń dotyczącą jedzenia. Z takich podróży przywożę oprócz pamiątek inspirację i przepisy. Jeśli wybieracie się w te bałkańskie kraje: Chorwacja, Bośnia i Hercegowina, Serbia i Czarnogóra zapoznajcie się z moją relacją z żywieniowych poszukiwań. Moim zamysłem zawsze jest szukanie miejsc tanich i nieturystycznych.

Kuchnia bałkańska jest raczej skierowana dla osób mięsożernych, nie brak w nim mięs grillowanych i pieczonych: drobiu, baraniny, wołowiny, jagnięciny. Bardzo często w kuchni bałkańskiej spotkamy naleciałości kuchni greckiej i tureckiej, co wynika z historycznych powiązań. W miejscowościach nadmorskich królują ryby i owoce morza. Znajdzie się coś również bardziej warzywnego: pyszna sałatka szopska posypana białym serem.Jeśli przegapiliście dwa poprzednie wpisy o Bałkanach to zapraszam do lektury:
Co warto kupić na Bałkanach?
Bałkany – wielka relacja z podróży

BUREK – numer jeden wśród fast foodów

Jest to rodzaj placka z serem bądź z mięsem z ciasta filo lub yufka. Przypomina nadziany, zwijany puszysty naleśnik. Burka kupimy w piekarniach, czyli pekara za cenę ok. 1 – 1,5 euro. Jest tłusty, bardzo pożywny i smaczny! Ja dostałam tak ogromnego burka, że starczył mi na śniadanie i obiad. 

PLJESKAVICA – bałkański hamburger

Kolejny fast food lub tradycyjne danie, które możemy dostać zarówno w restauracji jak i w nadmorskich budkach. Jest to rodzaj dużego kotleta z mięsa mielonego z cebulą i przyprawami, podawany z warzywami, sosem i często z frytkami lub podawany w bułce jak hamburger. Do tego dużo posiekanej, surowej cebuli – dodaje się ją do każdego dania. Jadłam pljeskavicę w dwóch formach: restauracyjna i fast foodowa. Pycha! 

CEVAPCICI – znów mielone mięso

Cevapi lub cevapcici są to formowane z mięsa mielonego paluszki (kiełbaski?) grillowane lub pieczone, podawane z bułką pita, siekaną cebulą (a jakże inaczej) i innymi dodatkami typu frytki. Bardzo pożywne i smaczne. Szczególnie w Bośni znajdziecie te danie na każdym kroku – podają je w specjalnych knajpkach zwanych cevabdzinica.

PIWA I WINA

Wybór jest ogromny, od serbskiego Jelenia, przez Niksicko, do mojego ulubionego Mostarsko pivo – wypite w restauracji w Mostarze, z widokiem na Stary Most.

W Czarnogórze warto spróbować wina Vranac. Wina są dość specyficzne, ale za to w dobrej cenie. Za butelkę litrową stołowego wina w Mostarze (z Starym Mostem na etykiecie) dodaliśmy ok. 10 zł, a było wyjątkowo smaczne 🙂 Oczywiście fanom radzę poszukać domowej rakiji, czyli lokalnej wódki pędzonej z różnych owoców. Ja jednak nie skusiłam się, bo nie lubię tego typu alkoholi.

NA DESER

W Sarajewie zamówiłam kawę po bośniacku, podaną w tradycyjnej dżezwie z kostkami cukru i lokum – rodzajem słodkiej galaretki o różnych smakach. Do tego szklanka wody. Rytuał picia jest następnujący: lokum , potem woda, następnie kawa. Jeśli Wam zasmakuje taki zestaw do przygotowywania kawy kupicie na bazarkach. 

Bardzo polubiłam również baklavę – deser z ciasta filo, przekładany słodkim syropem i masą orzechowo-rodzynkową. Deser pochodzi z Turcji. Jest bardzo słodki i pyszny!

W Sarajewie, w butiku Badem (adres: Abadziluk 12) Pani zapakowała nam mix smaków lokum do firmowego pudełeczka. Nie dotarło do Polski, zjedliśmy w autobusie 😉

 TARGOWISKA

W Ulcinj na targowisku można kupić wiele warzyw i owoców w bardzo niskich cenach. Tam też znajdziemy miód i oliwę. I moje ulubione: figi.

To tyle w tym temacie. Nie mogę się doczekać, aż wrócę w te miejsca i jeszcze raz spróbuję tych smacznych dań. 

Kasia Janeta

Pochodzę z pięknej mieściny na południu Polski. Miłośniczka podróży, kwiatów, książek i DIY. Staram się kreatywnie spędzać czas wolny. Na blogu piszę o tym, co mnie pasjonuje i inspiruje.