in Podróże, Świat

Gwadelupa – atrakcje Basse-Terre

at

Pamiętacie poprzedni wpis o Gwadelupie z atrakcjami Grande-Terre i Marie-Galante? Pora na moją ulubioną część wyspy – Basse-Terre. Dzika, górzysta, ciągle z „głową” w chmurach. Co zobaczyć na tej wyspie? 

LA SOUFRIERE

Prawdziwa królowa Gwadelupy, przez większą część roku z wierzchołkiem w chmurach. Na La Soufriere warto wybrać się z samego rana, bo na wyspie bardzo szybko robi się zmierzch. Potrzebne są wygodne buty i dużo wody, bo upał daje się we znaki przy wędrówce. Ale wysiłek to mała cena za cudne widoki. Na miejscu czekają Bramy Piekła z buchającą z otworu siarką i niezwykła, niespotykana nigdzie inna roślinność (ja byłam zachwycona!). A po zejściu czeka nagroda – można się wymoczyć w Bassins Jaunes – choć komfort siedzenia w letniej wodzie z takimi śmiesznymi wodorostami i z obawą, że do ucha albo nosa wpłynie jakaś śmiercionośna ameba jest raczej niski. Polecam magiczne ciepłe źródełko niedaleko wodospadów Carbet. Naprawdę, podobno te ameby to nie żart. 😉

LA ROUTE DE LA TRAVERSEE

Nazywana również Route des Mamelles przecina Park Narodowy Gwadelupy łącząc zachodnią i wschodnią Basse-Terre. Sama jazda zakrętami mając po obu stronach gęsty, tropikalny las jest przeżyciem samym w sobie.  Kierując się znakami można po drodze odwiedzić Cascade des Ecrevisses, czyli krewetkowy wodospad, Maison de Foret – „schronisko” z wystawą o gwadelupiańskim lesie i fajnymi miejscami piknikowymi, a na końcu trasy znajduje się Parc des Mamelles – 4-hektarowe zoo w miejscowości Bouillante. 

OGRÓD BOTANICZNY DES DESHAIES

Dla takiego roślinnego freaka jak ja to była nie lada gratka. Ogród botaniczny to ponad dwugodzinna wycieczka, podczas której można podziwiać niezwykłe rośliny tropikalne. I nie tylko! W ogromnej wolierze można karmić sokiem trzcinowym śliczne papużki, kawałek dalej podziwiać radośnie różowe flamingi. Ogród botaniczny w Deshaies to jeden z numerów jeden jeśli chodzi o Basse-Terre. 

Gwadelupa - atrakcje

Gwadelupa – atrakcje Grande-Terre i Marie-Galante

WODOSPADY CARBET

Pamiętacie ten post na Facebooku? Wodospady Carbet zwiedzałam na raty, bo za pierwszym razem udało się mi odnaleźć tylko jeden z nich. Tzw. trzeci wodospad Carbet (Trosieme Chute du Carbet) z nich ma ok. 20 metrów wysokości i można do niego dotrzeć po 30 minutach marszu przez tropikalny las (nawigacją GPS kierować się tutaj). Warto zabrać strój kąpielowy, bo kąpiel jest wskazana. Drugi wodospad Carbet znajduje się w innym miejscu i auto zostawiamy na parkingu w pobliżu Centre d’Accueil Des Chutes du Carbet (tutaj). Tam należy uiścić opłatę na rzecz Parku. Na dzień dobry powala widok na oba wodospady – drugi widoczny jest przy dobrej pogodzie. Potem spacerek ścieżką do Deuxieme Chute du Carbet. Stumetrowy wodospad robi wrażenie 🙂 Pierwszego, najwyższego Premiere Chute nie udało mi się zdobyć, ale według znaków to ok. 1,5 h drogi od drugiego wodospadu. 

Gwadelupa - atrakcje

CIEPŁE ŹRÓDEŁKO NA RZECE GROSSE CORDE

Gdy już dobędziecie drugi wodospad Carbet nie odjeżdżajcie szybko z parkingu. Poszukajcie pewnego magicznego miejsca w lesie, zaledwie 15 minut od głównej drogi. Według mapy to ta czerwona linia tutaj i ścieżynka jeśli jest to bardzo słabo widoczna. Gdy dotrzecie do małego wodospadu jesteście na miejscu. Tuż nieopodal w rzece znajduje się mały naturalny basen z kamieni, gdzie woda jest naturalnie podgrzewana. Magia! Parę metrów dalej w tej samej rzece płynie chłodna, górska woda. Jeśli moczenie w gorącym źródle cię zmęczy polecam ochłodzić się w wspomnianym wodospadzie. Bez problemu można położyć się na skale pod samą kaskadą i zrobić sobie prysznic 🙂

GRAND CUL-DE-SAC MARIN

Koralowce, niezwykłe wysepki Ile Blanche i Ilet La Biche, lasy namorzynowe pełne ptactwa (i komarów ;)), rzeka Moustique – to wszystko można zobaczyć w zatoce Grand Cul-de-Sac Marin. Jeśli chodzi o zorganizowane wycieczki gorąco polecam Blue Lagoon i ich wycieczkę w mangrowia. Polecam akurat ich, bo ich wycieczki są przygotowane z wielkim poszanowaniem dla przyrody. Przewodnik mówił, dlaczego nie pozwala podjeżdżać zbyt blisko turystom, aby robić zdjęcia ptakom na wysepce – za co ogromny plus. Posiadał ogromną wiedzę o faunie i florze, opowiadał o powstaniu lasów namorzynowych, pokazywał różne śmieszne morskie żyjątka. Snorkowaliśmy też na granicy koralu podziwiając kolorowe rybki i koralowce. Robiłam to po raz pierwszy, dlatego było to dla mnie niesamowitym przeżyciem. Wspinaliśmy się łódką w górę rzeki Moustique podziwiając inny typ mangrowia niż ten na lagunie. No i na koniec toast domowej roboty planteur (drink na bazie rumu) jako zakończenie cudownego dnia. Jedyny minus to to, że wycieczki są w języku francuskim, ale podejrzewam, że w sezonie organizują również po angielsku. 

Gwadelupa - atrakcje

MUZEUM RUMU

Musee du Rhum w destylarni Reimonenq to ciekawie przygotowana wystawa na temat kultury trzciny cukrowej i produkcji rumu na Gwadelupie. Zachwyciły mnie ogromne alembiki do wytwarzania tego trunku. Zwiedzanie muzeum zajęło mi dobrą godzinę, a na górze znajdują się też inne wystawy,  z modelami żaglowców czy kolekcję motyli i owadów o niesamowitych barwach. Na końcu czeka na zwiedzających degustacja rumu i koktajli przygotowanych na ich bazie, które oczywiście można potem kupić (i jeśli coś wam zasmakuje to warto, potem niektórych smaków nie spotkałam już w supermarketach, a ceny są dość podobne). 

DOM CZEKOLADY

Maison du Cacao  to malutkie muzeum czekolady, które spodoba się wszystkim miłośnikom tego smakołyku. No bo przecież spróbowanie takiej prawdziwej czekolady i zobaczenie na własne oczy jej produkcję to niesamowite doświadczenie. Maison du Cacao posiada niewielki ogród pełen kakaowców z oryginalnymi maszynami, których używało się dawniej do wyrobu czekolady. Najfajniejszą jednak częścią jest prezentacja, gdzie pracownicy opowiadają i pokazują jak robi się gwadelupiańską czekoladę. Można spróbować jak smakuje owoc kakaowca prosto z drzewa, uprażone już ziarna, a potem zmielone na masę. Co ciekawe, zmielona masa kakaowa zastyga w takiej nieoczyszczonej postaci i to z niej potem przygotowuje się pyszną gwadelupiańską czekoladę na gorąco – na samej wodzie i z cukrem trzcinowym. Panie nie chciały mi zdradzić przepisu na likier czekoladowy na bazie rumu, dlatego musicie sami tam pojechać i go skosztować. 🙂 Moim zdaniem warto!

 

PLAŻE

Plaże na Basse-Terre to zupełnie odmienne doświadczenie od tego, którego doznacie na Grande-Terre. Znajdziesz tu plaże o niesamowitych kolorach. Mamy tutaj powulkaniczne czarne plaże, brunatne, żółte…

Plage de Grande-Anse w Trois-Rivieres – najpiękniejsza plaża o czarnym piasku. Podczas mojej wizyty tam widać było szkody powstałe po huraganie, a fale były dość silne, więc trzeba uważać.

Plage Leroux – plaża o brunatnym piasku, świetne miejsce do snorkelingu, ale nie należy się zbyt oddalać od brzegu…

Plage de Grande-Anse w Deshaies – piękna plaża, ale trzeba uważać na silne fale.

Plage de Cluny w Sainte-Anne – piękna, szeroka plaża o drobnym , lekko różowawym piasku. Miejsce wylęgania żółwi morskich.

Gwadelupa - atrakcje

Gwadelupa to taka mała wyspa, a przez dwa tygodnie nie udało mi się zobaczyć wszystkiego. Gdyby kiedyś byłoby mi dane jeszcze raz tam pojechać (dążę do tego!) to na pewno spędziłabym parę dni na Les Saintes zwiedzając np. destylarnię olejków eterycznych, pojechałabym na trip łódką na rezerwat Petite-Terre, odnalazłabym Bassin Paradis i poleżałabym na plaży w Saint-Louis. Jeszcze tyle jest tam do zobaczenia! Polecam Wam ten kierunek – uważam, że jako pierwsze zetknięcie się z Karaibami to dość bezpieczne (choć niekoniecznie tanie) miejsce. W następnym poście podzielę się z Wami kilkoma wskazówkami praktycznymi odnośnie planowania wakacji na Gwadelupie. 

Do zobaczenia!

Kasia Janeta

Pochodzę z pięknej mieściny na południu Polski. Miłośniczka podróży, kwiatów, książek i DIY. Staram się kreatywnie spędzać czas wolny. Na blogu piszę o tym, co mnie pasjonuje i inspiruje.