in Lifestyle

Najlepsze pomysły na wykorzystanie zeszytów

at

Jeśli przeglądając ofertę szkolną w sklepach nie możesz powstrzymać się od przeglądania pięknych zeszytów, a w twojej kolekcji jest co najmniej kilka notesów – witaj w klubie! Zapisane bądź nie, te „bo ma piękną okładkę” i te kupione na poprawę humoru, planery, bullet journale… Oto najfajniejsze pomysły na wykorzystanie zeszytów i notesów!

Okazuje się, że nasza obsesja na punkcie ładnych notesów i ich zapisywania można racjonalnie wytłumaczyć. Ręczne pisanie to jeden z pierwszych etapów nauki dziecka, bo rozwija wiele umiejętności takich jak pamięć, koncentracja i metodyczność. Co więcej udowodniono, że nawet dorośli pisząc odręcznie notatki lepiej analizują i zapamiętują informacje.   Dziś pisanie zastępuje nam klawiatura. Czytałam ostatnio, że przeprowadzone przez internetowy sklep z artykułami papierniczymi badania wykazały, że średni czas, odkąd dorośli respondenci pisali coś ręcznie wyniósł ponad 40 dni! Przyznali również, że kiedyś mieli ładny charakter pisma, a teraz jego krój się znacznie pogorszył. Nie wyobrażam sobie dnia bez pisania, choć potrafię zrozumieć, że ludzie z wygody przenoszą swoje notatki, listy i dokumenty do smartfonów i komputerów. 

Na szczęście można zauważyć znaczące zainteresowanie ideą bullet journal, handletteringiem i kaligrafią. Należę do kilku grup na FB o kaligrafii, handletteringu, bullet journalu, doodlowaniu, gdzie ludzie chętnie dzielą się swoją wiedzą i wspólnie motywują się do ćwiczeń. To wszystko oznacza, że mamy dość ekranu telefonu i wracamy do staroświeckiego papieru, kupujemy tradycyjne pióra i rozkoszujemy się skrzypieniem stalówki i przyjemnością płynącą z odręcznego pisania. 

Chciałabym jednak, abyś teraz wyciagnęła swoje puste notesy, nawet te, które „są tak ładne, że szkoda po nich bazgrać” i zacznij pisać i rysować. Jestem pewna, że te pomysły na wykorzystanie zeszytów przypadną ci do gustu!

Bullet journal

Jeśli jeszcze nie słyszałaś o idei bullet journal to koniecznie się z nią zapoznaj. To planer, lista zadań, kalendarz, a nawet szkicownik i pamiętnik. Ludzie w swoich bullt journalach dokumentują prawie wszystko i ozdabiają swoje notesy czym tylko się da, ale ja na początek zachęcam cię do zapoznania się z filmem twórcy bujo, o tutaj, i rozpoczęcia swojej przygody od prostej rozkładówki i kilku najważniejszych dla ciebie kolekcji. Jak coś nie wyjdzie to nic, skreśl i zacznij od początku. To system, który można w pełni dostosować do siebie. Tu znajdziesz moje wpisy o bullet journal.

Adresownik

Jeszcze niedawno nie widziałam sensu w prowadzeniu notesu z adresami i telefonami, ale dwie sytuacje zmusiły mnie do zmiany zdania. Pierwsza, gdy na wakacjach musiałam pisać do znajomych i rodziny o ich adresy, gdy chciałam wysłać pocztówki. Druga, gdy awaria telefonu sprawiła, że znów straciłam wszystkie numery telefonów. Mam zamiar zrobić spis wszystkich telefonów, wpisać adresy znajomych i wkleić wizytówki do jednego małego notesu.

Travel journal

Pewnie wiesz, że prowadzę swój travel journal, czy też podróżownik, gdzie wklejam pocztówki, bilety i mapki, spisuję wrażenia z podróży i wypadów i maluję. Mój ma dość duży format, ale spotkałam ostatnio dziewczynę, która miała malutki „notes obieżyświata”. Zapisywała tam nazwy miejsc i daty, wklejała drobne pamiątki, wbijała stemple ze schronisk, a napotkani ludzie chętnie wpisywali jej się do notesu. Mały notesik łatwo zabrać wszędzie ze sobą.  Bardzo ciekawy pomysł i jeszcze piękniejsza pamiątka 🙂 O tym jak zacząć pisałam już w wpisie o travel journal, a tutaj zobaczysz moje ulubione strony z mojego podróżnika. 

Genialne pomysły, które zmienią świat

Najlepiej jak taki notes nosi się ze sobą, bo wiadomo, że najlepsze pomysły wpadają do głowy w najmniej oczekiwanym momencie 😉 To patent pewnego zakręconego człowieka, który na kartce papieru przytwierdzonej do tablicy nad biurkiem zapisywał różne pomysły na projekty, biznesy itepe. Powiedział mi kiedyś, że niektóre były zupełnie głupie, ale parę perełek po kilku miesiącach lub latach zyskało zupełnie nowy wymiar i okazało się być trafnymi pomysłami. W takim zeszycie można notować wszelkie pomysły, a nuż za parę miesięcy okażą sie tymi genialnymi?

100 nowych rzeczy

Taki notes założyłam pod wpływem wpisu Ani o wyzwaniu „1000 nowych rzeczy”. Postanowiłam, że moją liczbą będzie 100 i wyzwanie obowiązuje w roku 2017. Notuję w tym zeszycie daty i osiągnięte „nowe rzeczy”, które spróbowałam, doświadczyłam i przeżyłam. Wyzwanie zaczęłam od nauki jazdy na nartach, a sama próba była dużym wyjściem poza strefę komfortu. Mam nadzieję, że uda mi się do końca roku spiąć i zanotować te sto nowych rzeczy, cudownych i tych trochę mniej fajnych doświadczeń, dzięki którym czuję, że idę do przodu 🙂

Zeszyt ćwiczeń

Skoro już piszemy, może by się tak nauczyć pisać ładnie? Zeszyt, długopis do ręki i zaczynamy naukę pisania czy kaligrafowania. Takie ćwiczenia muszą być systematyczne, a już wkrótce zobaczysz pierwsze efekty. Uważam, że kaligrafia kształtuje charakter nie tylko pisma, uczy cierpliwości i skupienia, cudownie relaksuje, a owocem tego będzie piękne pismo. Ja ćwiczę brush lettering i italikę – do tego mam specjalny pisak o płaskiej końcówce i bardzo podoba mi się ten krój pisma. Po dawkę inspiracji wpadnij do Agaty, która na swoim blogu pokazuje swoje postępy w nauce i tłumaczy co i jak. 

Szkicownik

Podczas mojej krótkiej przygody z ogniskiem plastycznym w liceum zachęcono nas do tego, aby kupić „gładki” zeszyt bez liń czy kratek i codziennie szkicować coś z wyobraźni. Ostatnio znalazłam ten zeszyt i zaczęłam na nowo bazgrać w nim ołówkiem. Jeśli lubisz rysować albo chcesz się nauczyć nie ma chyba innej metody jak wzięcie ołówka do ręki i rysowanie. A potem ćwiczenie rysunku codziennie choćby przez kilka minut. A może zainteresuje cię rysowanie mandal? Agnieszka stworzyła fajny tutorial o prostym rysowaniu mandal. 

Opowiadania

Ja pisarką nie jestem i zdecydowanie wolę czytać niż opowiadać, ale chciałabym spróbować kiedyś napisać parę historii. Znajoma, której marzy się wydanie własnej książki pisze właśnie swoją powieść w zeszycie. Dlaczego nie na komputerze? Pewna profesor kazała grupie dzieci napisać wypracowanie, z tym że połowa robiła to za pomocą długopisu, druga grupa na komputerze. Okazało się, że znów wypracowania dzieci piszących na papierze były dużo bardziej kreatywne i bogatsze w słownictwo. Jeśli kiedyś zamarzyło ci się pisanie i masz pomysł na niesamowitą historię może warto usiąść i zacząć? Nawet jeśli to tylko hobby dobrze będzie poćwiczyć nad warsztatem pisarskim. A może kiedyś przeczytam twoją książkę?

 

 

Znalazłoby się jeszcze więcej niż te pomysły  na wykorzystanie zeszytów i notesów. Pamiętnik, dziennik wdzięczności, notes z cytatami z książek, zeszyt z listami, planer jadłospisów, organizer ślubny lub innych uroczystości. Jestem ciekawa, co wy zapisujecie w notesach, zeszytach i planerach. Macie jakieś ulubione notesy?

Share:

Kasia Janeta

Pochodzę z pięknej mieściny na południu Polski. Miłośniczka podróży, kwiatów, książek i DIY. Staram się kreatywnie spędzać czas wolny. Na blogu piszę o tym, co mnie pasjonuje i inspiruje.

  • Marlena Ziółkowska

    Bardzo przydatny post! Oczywiście z zeszytu można wiele wyczarować, ja nie wyobrażam sobie już życia bez planera – wciąga!:) https://uploads.disquscdn.com/images/7a4429b098e8398ddd12ebe714e82e4d0371d709ae732bd5ac55d2275a1e2880.jpg

    • Dzięki! Tak, planner to punkt obowiązkowy. Twój jest rewelacyjny, czy to organizer Design your Life? Miałam kiedyś i bardzo sobie chwaliłam 🙂

      • Marlena Ziółkowska

        Mój akurat z Planowaniepodstawąsukcesu, ale teraz na rynku jest ogromny wybór 🙂

  • Aktualnie jestem na zeszytowym odwyku 😀 strasznie z tego powodu cierpię, bo tyle pięknych cudeniek widziałam w sklepach 😀 ale w pewnym momencie tego wszystkiego zebrało mi się tyle, że kolejne pieniądze wydane na takie rzeczy to już byłaby przesada 😀 ale pomysły bardzo ciekawe! 🙂

    • Zawsze można wykorzystać te, które już się ma 🙂

  • Miałam już kilka takich zeszytów (wśród nich magiczne planery czarujące swoim designem), które zapełniałam z entuzjazmem… na początku 😉 Zwykle zapisuję 1/3 i lądują w szafce. Nie przeszkadza mi to absolutnie rozglądać się już za planerem ślubnym 😉

    • U mnie sprawdził się bullet journal w segregatorze 😉 a zeszyty przeznaczam właśnie na powyższe cele. Planner ślubny? Gratuluję! Na blogu w zakładce ŚLUB jest darmowy planner do wydrukowania i motywujesz mnie do stworzenia nowej wersji, którą mam w planach od kilku miesięcy 😉