in Europa, Podróże

Apulia. Zwiedzanie Polignano a Mare i Monopoli

at

Pierwszy dzień w Apulii był dla nas zetknięciem się z Bari, stolicą regionu i jego kontrolowanym chaosem. Drugi poświęciłyśmy na zwiedzanie Polignano a Mare i Monopoli, dwóch nadmorskich miasteczek oraz na plażowanie w jednych z najpiękniejszych plaż w tej okolicy.

zwiedzanie polignano a mare

Zobacz inne wpisy z Apulii:

Apulia. Zwiedzanie Bari, czyli jak zacząć wakacje na obcasie

Gdzie spać w Apulii?

Noc spędzamy w samym sercu apulijskiej wsi, w pensjonacie prowadzonym w starym folwarku, pośród gajów oliwnych. Niestety pokój w prawdziwym trullo jest już zajęty, ale dostajemy uroczy pokoik, a rano właściciel woła nas na śniadanie. Jeszcze dużo czasu zajmie mi przyzwyczajenie się do włoskich śniadań. Kawa i cornetto to nie jest posiłek, po którym ma się energię na cały dzień intensywnego zwiedzania. Całe szczęście, dostajemy do wyboru też pyszne dżemy, owoce, ser i wędlinkę. Pensjonat posiada też basen, ale nasz plan jest tak napięty, że nie wiadomo czy dane nam będzie z niego skorzystać.

Nasz pensjonat nazywał się Isola Felice. Leży na uboczu, pośród gajów oliwnych, więc warto posiadać samochód planując pobyt. Pokoje są ładne i czyste, można również zarezerwować nocleg w prawdziwym apulijskim trullo. Do dyspozycji gości jest basen oraz ogród z sprzętem do grillowania. Pobyt w Isola Felice na 3 noce kosztował nas 608 zł ze śniadaniami za dwie osoby.

Zwiedzanie Polignano a Mare

Polignano a Mare to niewielkie, urocze nadmorskie miasteczko zaledwie o 35 km od Bari. Zostawiamy samochód na dużym parkingu kawałek od centrum i spacerujemy w kierunku wybrzeża przez białe uliczki pełne kolorowych, kwitnących krzewów. To miasteczko położone jest na skalistym, pełnym podwodnych jaskiń wybrzeżu, a niewielkie plaże wciśnięte w brzeg noszą nazwę cala.

Volare, cantare…

Kierując się w stronę starówki, docieramy do pomnika słynnego włoskiego piosenkarza, Domenico Modugno. Z rozpostartymi ramionami wygląda jakby miał zaraz zaśpiewać Volare. Urodzony w Polignano a Mare w 1928 roku. Zaprezentowana na Konkursie Piosenki Włoskiej w 1958 roku piosenka Nel blu di pinto di blu jest dziś chyba najbardziej rozpoznawanym na świecie włoskim utworem. Nie sposób nie zanucić tej optymistycznej piosenki patrząc na błękit nieba i lazur wody z skalnej półki w Polignano a Mare. Tuż obok znajduje się jeden z kilku punktów widokowych na naturalnej półce skalnej Pierra Piatta. Stąd mamy panoramiczny widok na starówkę i skalne groty morskie.

Słynna plaża w Polignano a Mare

Plaża w Polignano a Mare to chyba najpopularniejszy widok z Apulii. Wciśnięta pomiędzy dwie wysokie skały, na której piętrzą się białe domy zachwyca każdego turystę. Nic dziwnego, że każdy folder turystyczny czy strona o Apulii posiada ten widoczek reklamując Polignano a Mare jak jedne z najpiękniejszych miejsc do zobaczenia w tym regionie. Plaża nazywa się Cala Lama Monachile i w sezonie bywa zatłoczona. Aby do niej dojść, szukajcie schodów na Piazza Giuseppe Verdi, w okolicy bramy prowadzącej do starówki. Schodząc, nie sposób nie zauważyć imponującego mostu Ponte Lama Monachile, pod którym znajduje się przyjemne zejście do słynnej plaży. Most służył jako część drogi handlowej via Traiana, łączącej Apulię z Rzymem.

zwiedzanie polignano a mare
zwiedzanie polignano a mare

Starówka w Polignano a Mare

Plażowanie odpuszczamy, na plaży pomimo połowy września jest dosyć tłoczno. Jednak wracamy na górę, by pogubić się w uliczkach starego miasta. Starówka Polignano a Mare zajmuje cypel na prawo od słynnej plaży Lama Monachile, a białe domy wybudowane są na ponad dwudziestometrowych skałach wyrastających wprost z morza. Przechodzimy przez imponującą bramę, by znaleźć się na ślicznym ukwieconym placyku. Każda uliczka odkrywa coraz to ładniejsze widoki, przez to aparat mam zawsze w pogotowiu. Można dojść do ślicznego Piazza Dell’Orologio, a tuż obok znajduje się główny plac Piazza Vittorio Emmanuele z najważniejszym kościołem w miasteczku Chiesa Matrice Parrocchia Santa Maria Assunta in Cielo.

Starówka jest malutka, ale bardzo zadbana. Mieszkańcy zatroszczyli się o kolorowe, drewniane okiennice, kwitnące balkony, a nawet o poezję. W końcu to turystyka jest motorem napędowym miasteczka, które przyciąga w sezonie tłumy. Z inicjatywy jednego z mieszkańców ściany, a nawet schody są pokryte fragmentami wierszy i cytatami. Warto poszukać i spróbować przetłumaczyć część z nich. Trudno się zdecydować, która uliczka jest najpiękniejsza, ale na pewno pobyt w Polignano a Mare będzie obfitował w idealne insta-friendly zdjęcia z podróży.

View this post on Instagram

Tu piękne focie robią się same. Polignano a Mare to prześliczne miasteczko, pelne kwiatów pnących się po białych domkach. Tu chyba istnieje niepisana zasada, by każdego turystę, który wchodzi w najmniejszy zaułek wprawić w zachwyt. Nic dziwnego, mi też nie chciało się stąd wyjeżdżać. Ostatnie chwile chlonelyamy przy lampce wina i miseczce oliwek z jednej z bocznych uliczek starówki. Jednak jak to z turystycznymi miejscami bywa, turystów były tłumy. Naprawdę… Nie ma w tym nic złego. Gdyby miasto nie było tak ładne, nikt by tu nie przyjeżdżał. Przestałam narzekać na tłumy, bo sama jestem turystką, która marzy o ładnych zdjęciach z miejsc, o których czytałam, słyszałam lub widziałam u innych. Chyba nie ma już miejsc, które byłyby warte zobaczenia i zupełnie nieznane. Dziś, gdy turystyka tak prężnie się rozwija, informacje atakują nas zewsząd, a podróże stają się dostępne dla każdego warto zastanowić się jak zminimalizować wpływ naszych podróży na środowisko. Macie jakieś sposoby na eko podróże? Na zdjęciu moja ukochana sukienka od @pracownianatabo 😍 #polignanoamare #volarecantare #apulia #puglia #polignanoinlove #wyspainspiracjiwpodróży #travelideas #wanderlust #travelphoto #instatravel #peoplewhoadventure #wandergirl #girlstravel #visitpuglia #citavecchiapolignano #travelstagram #beautifulcitiesinitaly #italylovers #italiantravel #shotzofitaly #ig_puglia #passportready #speechlessplaces #darlingtravels #openmyworld #travelbucketlist #lato2019 #darlingescapes

A post shared by Kasia J. | wyspainspiracji.pl (@wyspa.inspiracji) on

Punkty widokowe w Polignano a Mare

Dochodzimy do tarasu widokowego tuż przy miejscu zwanym Bastione San Stefano. Skąd mamy najpopularniejszy widok na plażę w całej swej okazałości. Kawałek dalej kolejny taras pozwala podziwiać bezkres morza i skalistą linię brzegową. Niemniej piękne widoki rozciągają się wzdłuż promenady Lungomare Cristoforo Colombo. Wspomniałam też o punkcie widokowym przy pomniku Domenico Modugno, do którego można zejść schodami zwanymi Volare – Scogliera del Lungomare Modugno.

Ciekawe atrakcje w Polignano a Mare
W Polignano a Mare bardzo popularne są wycieczki łódką, dzięki którym można zobaczyć miasteczko od strony morza i niedostępne normalnie groty morskie. Niestety nie skorzystałyśmy z takiej wycieczki, ale spotkana grupa przesympatycznych Polek gorąco ją polecała. Kosztują w zależności od programu i długości trwania od 15 do 25 EUR.

Plażowanie w Monopoli – Porto Verde

Zwiedzanie Polignano a Mare trochę nas wymęczyło, dlatego postanowiłyśmy przeznaczyć część dnia na plażowanie. Szybki research w Internecie upewnia nas w decyzji, że pomijamy plażę Lama Monachile, za to wracamy do samochodu i kierujemy się na polecaną plażę Porta Verde. Ta plaża znajduje się zaledwie kilka kilometrów od miasta. Docieramy na parking (wtedy bezpłatny) i jedynie tabliczka informacyjna upewnia nas, że dobrze trafiłyśmy. Idziemy w kierunku morza wąską ścieżką wśród traw, aż naszym oczom ukazuje się cudny widok. Mała plaża z żółtym piaskiem, wciśnięta pomiędzy skały i zielono-turkusowa, krystaliczna woda. To był strzał w dziesiątkę. Co prawda, jest niedziela i ludzi jest całkiem sporo, ale bez problemu znajdujemy kawałek płaskiej skały, na której możemy się rozłożyć.

Kawałek dalej jest druga podobna plaża, zwana Cala Paradiso, ale ta jest już plażą prywatną, gdzie są leżaki, parasole i bar. Niewielki kawałek plaży przeznaczony jest dla wszystkich, w innym przypadku trzeba wynająć sobie leżak. Jednak to Porta Verde zachwyciła mnie bardziej swoją naturalnością i dzikością.

Zwiedzanie Monopoli

Dotarłyśmy do Monopoli popołudniu, samochód zostawiłyśmy na zachód od starego miasta na bezpłatnym parkingu. Skierowałyśmy się w stronę starego miasta, zaczynając zwiedzanie od spaceru biało-zielonymi uliczkami. O ile Polignano a Mare to bardzo wymuskane, kameralne miasteczko to Monopoli zrobiło na mnie trochę inne wrażenie. Historia aż krzyczała ze starych ścian domów i kościołów, ulice miały kolor bieli i ciemnej zieleni, a ilość zabytków sprawiła, że nie wiedziałam, od czego zacząć. Starówka jest dużo większa, choć równie klimatyczna. Całe szczęście, władze miasta wpadły na pomysł dyskretnego oznaczenia trasy spacerowej po starówce i opisania głównych atrakcji. Mamy ograniczony czas, więc przede wszystkim jest kilka miejsc, które chcemy zobaczyć.

Piazza Garibaldi

Piazza Garibaldi to główny plac i centrum życia miasta, otoczony klimatycznymi kamieniczkami, restauracjami i kawiarniami. Charakterystyczną budowlą stojącą w rogu placu jest Torre Civica z XVI wieku. Przyglądając się jej można dostrzec w dolnej części niesławny pręgierz, a trochę wyżej posąg świętego Januarego, małego znanego męczennika i biskupa z Benewentu koło Neapolu. Nad nim widoczny jest herb miasta – trzy białe róże na czerwonym tle, a na szczycie dzwonnica z zegarem.

Porto Antico di Monopoli

Stary port w Monopoli to jedno z pocztówkowych miejsc w Monopoli. Kremowe ściany starego miasta, błękitna toń morza i tradycyjne niebieskie łódki gozzi służące do połowu owoców morza. Pomimo sporej ilości turystów miejsce wydało mi się najbardziej klimatycznym i najpiękniejszym w całym Monopoli. Być może to przez słońce, które chwile wcześniej zawsze pokrywając niebo fioletowo-niesbiekimi odcieniami? Aby się do niego dostać warto przejść przez antyczną bramę przy Via Porta.

Castello di Carlo V

Zamek w Monopoli leży na cyplu zaraz obok starego portu. Forteca powstała w XVI wieku podczas hiszpańskiej dominacji nad miastem. Prostą budowlę wzbogaca pięć bastionów. Dziś zamek można zwiedzać i organizuje się w nim wiele wydarzeń kulturalnych. Na wysuniętym w morze cyplu jest promenada, którą kończy latarnia morska. Z drugiej strony również można pospacerować lungomare aż do bastionu Santa Maria, z którego można podziwiać w całej okazałości zamek i morze.

Cattedrale Maria Santissima della Madia

Ta trzynawowa świątynia w stylu barokowym swoją nazwę wzięła od znajdującej się w niej bizantyjskiej ikony Matki Boskiej. Kościół leży przy pozostałościach starożytnej rzymskiej świątyni i jej początki sięgają XII wieku. Jednak miejscowa legenda głosi, że prace zostały przerwane z powodu braku dostępnej belki do budowy dachu. Gdy na tratwach dotarła ikona Matki Boskiej, drewno posłużyło do dokończenia budowli. Obecny wygląd pochodzi z XVIII wieku.

Chiesa di Santa Maria del Soccorso

Kolejnym miejscem Ten kościół w krypcie pochodzi z X wieku. Do krypty schodzi się po stromych schodkach, a w środku można podziwiać pozostałości po freskach, niestety mocno zniszczonych przez zalania i panującą w środku wilgoć.

Zwiedzanie Monopoli można też odbyć poprzez niespieszny spacer i gubienie się w ślicznych uliczkach. Co chwilę można odkryć coś nowego i zdecydowanie spędzić w Monopoli przynajmniej pół dnia. Kościoły, biało-kremowe kamienice, zielone okiennice, pnące się po budynkach wino i kwiaty, a do tego błękit morza i niebieski łódki w porcie. Zdecydowanie Monopoli to perełka i cieszę się, że tam mogłyśmy zakończyć drugi dzień naszej wycieczki po Apulii.

To jak? Bukujecie bilety do Apulii? Czy może już byliście? Co najbardziej chcielibyście zobaczyć na własne oczy?

Chcesz być na bieżąco? Śledź mnie w social media:

Chcesz zachować wpis na później? Przypnij poniższą grafikę do swojej tablicy!

Kasia Janeta

Pochodzę z pięknej mieściny na południu Polski. Miłośniczka podróży, kwiatów, książek i DIY. Staram się kreatywnie spędzać czas wolny. Na blogu piszę o tym, co mnie pasjonuje i inspiruje.